ZNISZCZYLI 6 AUT
Policjanci z VIII Komisariatu zatrzymali 6 mężczyzn odpowiedzialnych za zniszczenie pojazdów zaparkowanych przy ulicy Gałczyńskiego w Łodzi. Łącznie straty spowodowane ich działaniem oszacowano na ponad 3000 złotych.
9 kwietnia 2017 roku kilka minut po godzinie 1.00 policjanci otrzymali zgłoszenie o grupie osób, która idąc ulicą Gałczyńskiego urywa lusterka w zaparkowanych samochodach. Natychmiast wysłano na miejsce patrol, który zauważył młodych mężczyzn odpowiadających opisowi przekazanemu przez dyżurnego. Grupa w rozmowie z policjantami twierdziła, że odprowadzają znajomego do domu i nie maja nic wspólnego ze zniszczeniem pojazdów. Ponieważ funkcjonariusze nie mieli jednak wątpliwości, że mężczyźni ci mogą być odpowiedzialni za te zniszczenia, cała szóstka, tj. czterech 22-latków, jeden 23 i 20-latek, zostało zatrzymanych do wyjaśnienia. Wszyscy byli nietrzeźwi. W organizmach mieli od 0,8 do ponad 1,5 promila alkoholu. Jak ustalili policjanci zniszczyli oni łącznie sześć zaparkowanych przy ulicy aut m.in. skodę, renault, toyotę i seata. Po wytrzeźwieni zostali przesłuchani. Jeszcze dziś usłyszą zarzuty zniszczenia mienia. Za ten czyn grozi kara nawet do 5 lat pozbawiani wolności.
Może to Ci się spodoba
POLICJANCI ZATRZYMALI SPRAWCÓW POBICIA TAKSÓWKARZA I JEGO PASAŻERA
Ośmiu sprawców w wieku od 17 do 19 lat zostało zatrzymanych przez policję w związku z pobiciem młodego mężczyzny, który wraz ze swoją partnerką wsiadł do taksówki na ulicy Piotrkowskiej
POLICJANCI ZATRZYMALI DWÓCH MĘŻCZYZN PODEJRZANYCH O POSIADANIE PORNOGRAFII DZIECIĘCEJ
Policjanci z Wydziału do Walki z Cyberprzestepczością komendy wojewódzkiej w Łodzi wspólnie z funkcjonariuszami z komendy powiatowej w Tomaszowie Mazowieckim zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o posiadanie treści pornograficznych z udziałem
WŁAMYWACZ W RĘKACH PIOTRKOWSKICH POLICJANTÓW
Piotrkowscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o przestępstwa przeciwko mieniu. Sprawca włamał się między innymi do sklepów mięsnych i spożywczych skąd zabrał pożywienie i pieniądze. O dalszym losie podejrzanego zdecyduje sąd.
