NAPADLI NA EKSPEDIENTKĘ
Policjanci łęczyckiej komendy zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy w sklepie napadli na ekspedientkę i skradli pieniądze z kasy. Napastnikom grozi kara nawet do 12 lat więzienia. Funkcjonariusze zawnioskowali w prokuraturze, aby ta wystąpiła o tymczasowy areszt dla zatrzymanego, który działał w warunkach recydywy, czyli powrotu do przestępstwa.
16 sierpnia 2017 roku w godzinach wieczornych w sklepie spożywczym w Łęczycy doszło do napadu na ekspedientkę. Powiadomieni o tym zdarzeniu funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania napastników. Na ulicy Poznańskiej kryminalni w grupie osób rozpoznali mężczyzn odpowiadających rysopisowi podejrzewanych o rozbój. Przy wsparciu dzielnicowych zatrzymali dwie osoby. 29- i 31-latek zostali osadzeni w policyjnym areszcie. 18 sierpnia analiza zebranego materiału pozwoliła przedstawić mężczyznom zarzut rozboju. Okazało się, że zatrzymani działali wspólnie i w porozumieniu. Napadnięta kobieta broniła się, lecz została przewrócona i duszona a bandyci zabrali z kasy sklepowej 150 zł. Młodszy z zatrzymanych będzie odpowiadał w warunkach recydywy, za co grozi wyższy wymiar kary niż przewidziane za to przestępstwo 12 lat pozbawienia wolności.
Może to Ci się spodoba
ZATRZYMANY AMATOR MARIHUANY
Funkcjonariusze Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową KMP w Łodzi, zatrzymali mężczyznę posiadającego przy sobie około 16 gramów marihuany. Przy amatorze narkotyków odnalezione zostały również dwie wagi elektroniczne, które służyły najprawdopodobniej
NAPADLI I OKRADLI STARUSZKĘ, GROZI IM KARA 12 LAT WIĘZIENIA
Dzielnicowi z VIII Komisariatu w Łodzi zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o atak i kradzież torebki starszej kobiety. Notowanym w przeszłości napastnikom grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. 9 marca
UWAGA ! POSZUKIWANY ARTUR WALAS KLEIBOR. 15 TYSIĘCY ZŁOTYCH NAGRODY!
Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi wyznaczył nagrodę pieniężną w wysokości 15 tysięcy złotych za informację, która doprowadzi do zatrzymania poszukiwanego Artura Walasa (Kleibor) . Policjanci zwrócili się do Prokuratury Rejonowej
