ROZBÓJ Z „MIŁOŚCI”
Dwoje piotrkowian usłyszało zarzuty rozboju. 28-latek najpierw pobił mężczyznę a później ukradł mu telefon komórkowy. Powodem była „miłość” do jednej kobiety. 19-latka nie zareagowała na pobicie i ukryła skradziony telefon. Za rozbój grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Zdarzenie miało swój początek 5 marca 2017 roku w godzinach dopołudniowych. W Parku Belzackim 19-latka umówiła się na spotkanie ze swoim byłym chłopakiem. Po kilkunastu minutach do siedzącej na ławce pary doszedł obecny partner kobiety. Bez chwili zawahania zaczął uderzać 19-latka pięściami po twarzy. Kobieta nie reagowała. 28-letni napastnik obezwładnił pokrzywdzonego i zabrał mu z kieszeni telefon komórkowy. Po całym zajściu 19-latka i jej partner uciekli. Pokrzywdzony zawiadomił policję. Sprawcy nie cieszyli się długo wolnością. Jeszcze tego samego dnia przestępczy duet został zatrzymany. Podczas przeszukania w mieszkaniu kobiety funkcjonariusze odnaleźli i zabezpieczyli skradziony telefon. Oboje usłyszeli już zarzuty rozboju. Za rozbój grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. 6 marca 2017 roku prokurator zastosował wobec 19-latki dozór policyjny. Dzisiaj skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.
Może to Ci się spodoba
PAPIEROSY I TYTOŃ BEZ POLSKICH ZNAKÓW AKCYZY
Łascy policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą oraz funkcjonariusze KAS Urzędu Celno – Skarbowego w Łodzi zabezpieczyli tytoń i papierosy bez polskich znaków akcyzy. Wartość uszczuplenia Skarbu Państwa
POLICJANCI ZLIKWIDOWALI KOLEJNĄ LINIĘ PRODUKCYJNĄ NIELEGALNEGO ALKOHOLU
Zgierscy policjanci zatrzymali 2 osoby, u których zabezpieczyli prawie 3 tysiące litrów alkoholu domowej produkcji, ponad 500 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy, tytoń oraz urządzenia do produkcji bimbru. Małżeństwo
WŁAMYWAŁ SIĘ DO KOMÓREK I KRADŁ OZDOBY CHOINKOWE
Policjanci z VIII Komisariatu zatrzymali 26-latka, który włamywał się do pomieszczeń gospodarczych swoich sąsiadów i okradał je. Jego łupem padały głównie choinki i ozdoby choinkowe. Do mieszkania sprawcy doprowadził policjantów
