USŁYSZAŁ ZARZUT ZABÓJSTWA
Funkcjonariusze z Łasku pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności śmierci 27-letniej kobiety, której zwłoki znaleziono 22 czerwca 2017 roku około godz. 12.00 w jednym z domów na terenie gminy Wodzierady. 33-letni konkubent kobiety został zatrzymany i usłyszał zarzut zabójstwa. Prokuratura wystąpiła z wnioskiem do sądu o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Mieszkaniec gminy Wodzierady trafił do aresztu.
Przed południem, 22 czerwca 2017 roku dyżurny łaskiej komendy otrzymał zgłoszenie o znalezieniu zwłok kobiety w jednym z domów na terenie gminy Wodzierady. Natychmiast pod wskazany adres pojechali policjanci. Na miejscu był już lekarz, który nie wykluczył udziału osób trzecich w zdarzeniu. Śledczy zajęli się wyjaśnianiem przyczyn śmierci kobiety, przesłuchali świadków, wykonali oględziny, zabezpieczyli materiały dowodowe. Zatrzymali też 33-letniego konkubenta, który był w tym czasie w mieszkaniu. Mężczyzna był pijany, miał we krwi ponad 2 promile alkoholu. Ustalenia i szczegółowa sekcja zwłok wykazały, że do śmierci kobiety przyczyniła się inna osoba. Prokurator przedstawił zatrzymanemu mężczyźnie zarzut zabójstwa. Za to przestępstwo może grozić kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. 33-latek został tymczasowo aresztowany.
Może to Ci się spodoba
OFEROWAŁ PODRÓBKĘ ZEGARKA WARTEGO 2,5 MLN ZŁOTYCH
Łódzcy policjanci zatrzymali mężczyznę, który oferował do sprzedaży zegarek jednej z renomowanych, szwajcarskich firm. Podróbkę oryginału wartego około 2,5 mln chciał sprzedać za 180 złotych. Policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą z
DOPALACZE POSZŁY Z DYMEM
Do niecodziennego zdarzenia doszło w sklepie przy ul. Zielonej w Pabianicach, gdzie sprzedawane były dopalacze. Podczas gdy kryminalni profesjonalnym sprzętem forsowali zamknięte drzwi lokalu, zdesperowany sprzedawca rozpalił w kominku ogień
USŁYSZAŁA ZARZUT ZABÓJSTWA SWOJEGO KONKUBENTA
Na 3 miesiące trafiła do aresztu mieszkanka Ozorkowa, która zabiła swojego konkubenta. 58-latka ugodziła nożem swojego partnera. Zabójstwo zagrożone jest karą nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Do zdarzenia doszło 20 sierpnia
